wtorek, 17 lipca 2018

NOWI

Kolejny poniedziałek, kolejne wyzwania ...... i "NOWI" w naszej grupie. Szybko przestają być anonimowi. Mr. Finbarr daje hasło, a my zasypujemy ich pytaniami.

W centrum nic nowego. Budynki stoją tak samo, jak tydzień temu 😄.....



.... a w jednym z nich ....





..... szukamy czegoś do zjedzenia 😉


Wsiąść do ......

.... autokaru i rozpocząć podróż.
W sobotę wybraliśmy się do zachodniego Cork, słynącego z wyjątkowego i różnorodnego krajobrazu. Miasto Kinsale jest znane jako jedno z najpiękniejszych miast w Irlandii. Spacer średniowiecznymi uliczkami był prawdziwą przyjemnością, a każdy kolejny zaułek odkrywał przed nami zabytkowe budynki i malownicze krajobrazy.



Charls Fort to klasyczny przykład fortu w kształcie gwiazdy z końca XVII wieku, który kojarzy się z kilkoma dobrze znanymi wydarzeniami w historii Irlandii. Z jego zabytkowych murów podziwialiśmy spektakularne, panoramiczne widoki na port Kinsale i wybrzeże West Cork. 





Mieliśmy niepowtarzalną okazję zobaczyć średniowieczne ruiny pięknego opactwo Timoleague z XIII wieku, które było twierdzą klanu McCarthy przez wiele pokoleń. Podziwialiśmy również wspaniałe widoki na zatokę Courtmacsheery. 


Nadmorski widok rozciągający się wzdłuż West Cork Drive, będący częścią Wild Atlantic Way, cieszył nas podczas spaceru po plaży Garretstown.




Niedzielna wyprawa doprowadziła nas do CLIFFS OF MOHER i pozwoliła odczuć wielkość natury.....





The Burren to wapień i skamieniała Księżycowa formacja skalna, rozciągająca się jak okiem sięgnąć dzięki niesamowitej florze i faunie. Miejsce niezwykle surowe, niebywale wyjątkowe i pozostawiające niepowtarzalne wrażenia.





Na koniec Bunratty Castle. Zamek Bunratty z 1425 roku, najbardziej autentyczna średniowieczna twierdza w Irlandii (Zamek Normański).



Intensywny weekend był swoistego rodzaju podróżą w czasie, która pozostawiła przepiękne wrażenia.

A to już Cork i kibice Chorwacji. Tego dnia po finałowym meczu z Francją świętowali 😉




sobota, 14 lipca 2018

Piątek ..... test..... Cobh.

Dobra kawa na "dzień dobry" i przyjemna krótka rozmowa w kawiarni, pozwoliły rozwinąć skrzydła do wieczora 😉


Test był doskonałym sprawdzeniem zdobytych w tak krótkim czasie umiejętności jęykowych, którymi wykazaliśmy się w piśmie. Natomiat rozmowa z Mr Finbarr'em to już bezpośredni przekaz dotyczący naszych mocnych oraz słabych stron. Na szczęście tych pierwszych było więcej 😉
..... i nauki ciąg dalszy.....



... ostatni dzień w pełnym składzie...



Niespełna dwie godziny później byliśmy już w Cobh, mieście i porcie w hrabstwie Cork.



W budynku dworca kolejowego znajduje się COBH HERITAGE CENTRE, w którym zwiedzamy muzeum poświęcone historii miasta...


... imigracji Irlanczyków w czasach wielkiego głodu... 



... tragedii słynnego RMS TITANIC, który wypłynął z portu w Cobh w swój dziewiczy rejs 11 kwietnia 1912 roku do Nowego Jorku.



W mieście podziwiamy neogotycką katedrę św. Kolmama...


... nabrzeże oraz stary pomost, z którego trasportowano pasażerów na TITANICA...



... pomnik symbolizujący wielką emigrację Irlanczyków do Ameryki Północnej - statua Annie Moore z braćmi, która jako pierwsza irlandzka emigrantka w 1892 roku przeszła budynki centrum imigracyjnego na wyspie Ellias, stanowiącej część portu w Nowym Jorku.


Niezwykłe miejsce przepełnione wzruszającymi historiami, które na zawsze pozostaną ze mną.









piątek, 13 lipca 2018

Łukasz Korcz - mobilność Malta - piątek 13 lipca

Mówią, że piątek 13 lipca potrafi przynieść pecha. Cóż pech chciał, że to ostatni dzień mojego kursu i wielka szkoda, ponieważ chętnie bym kontynuował zajęcia z Judie. Nasza prowadząca to bardzo kompetentna i wspaniale wykształcona kobieta z bogatym CV i dużym doświadczeniem także zaczerpniętym w obszarach dalekich od edukacji. Ma doskonały warsztat ale też poczucie humoru. Jest dość stanowcza przy czym niezwykle taktowna. Wiele się nauczyłem choćby obserwując sposób, w jaki prowadziła naszą grupę.

W piątek skupiliśmy się przede wszystkim na korzyściach pracy w grupie. Jedne z najciekawszych zajęć. Analizowaliśmy co może dać praca w parach, w szerszej grupie, burza mózgów itd. całej klasie, indywidualnemu uczniowi i nauczycielowi. Analizowaliśmy potencjalne wyzwania i zagrożenia oraz elementy, na które należy zwrócić szczególną uwagę, choćby sam proces przygotowania i projektowania zadań wieloosobowych. Staraliśmy się projektować wieloetapowe ćwiczenia, które zaczynałyby się od pracy indywidualnej, następnie przechodziłyby w pracę w parach, w szerszych grupach. Analizowaliśmy wcześniej wykonywane ćwiczenia, przypominaliśmy sobie ich strukturę i etapy oraz odpowiadaliśmy sobie na wyżej wyszczególnione pytania.

Środkowe zajęcia skupiały się na sztuce pisania. Analizowaliśmy przede wszystkim etapy tworzenia prac pisemnych, planowania oraz poszczególne elementy, które sprawiają, że efekt końcowy jest satysfakcjonujący. Następnie poznaliśmy techniki oraz ćwiczenia, które skupiały się na trenowaniu poszczególnych umiejętności potrzebnych w tworzeniu prac pisemnych.

Ostatnie zajęcia były podsumowaniem tego, czego się nauczyliśmy. Był element oceny i ewaluacji kursu, każdy z nas starał się znaleźć jakiś moment, który szczególnie utkwił mu w pamięci.

Jeszcze wręczenie dyplomów i certyfikatów, wspólne zdjęcie i pierwsze pożegnania. Dość smutny moment, ponieważ zarówno nasza prowadząca jak i wiele osób z grupy miało wrażenie, że przez te 2 tygodnie zdążyliśmy się dość dobrze poznać i ciężko teraz będzie się rozstać.

Wieczorem szkoła organizuje wycieczkę do Mdiny, starej stolicy Malty.


Łukasz Korcz - mobilność Malta - czwartek 12 lipca.

Czwartek był poświęcony metodom skutecznego korygowania błędów, jakie popełniają uczniowie. Duża część metodyki języka angielskiego jest poświęcona tej umiejętności. Staraliśmy się odpowiedzieć na pytania jakie są rodzaje błędów, czy należy korygować je zawsze a jeśli nie, to które i kiedy oraz w jaki sposób. Uczyliśmy się technik, jak wskazać uczniowi błąd, który popełnił, w jaki sposób naprowadzić go na poprawną odpowiedź, tak by mógł to zrobić sam i w ten sposób znacznie bardziej skorzystać, niż gdybyśmy mu tę odpowiedź zwyczajnie położyli na talerzu. Staraliśmy się znaleźć rozwiązania, które umożliwiałyby uczniom korygowanie siebie nawzajem i w ten sposób uczenie się od siebie.

Środkowe zajęcia były poświęcone metodzie projektu oraz narzędziom takim jak Wikis, które pozwalają wielu osobom pracować nad jednym projektem, a nauczycielowi umożliwiają zarządzanie tym projektem. Wikis są doskonałym narzędziem dla projektów, które są realizowane przez dwie lub więcej szkół.

Popołudniowe zajęcia skupiały się na budowaniu quizów, gier słownych oraz krzyżówek a także wykorzystaniu narzędzi online, które pozwalają nauczycielowi przygotować je szybko i skutecznie.

We czwartek udaliśmy się na Manoel Island, z której jest cudowny widok na Valettę.

Wieczorem zorganizowaliśmy małe spotkanie pożegnalne na plaży w Pacheville. Zrobiliśmy to w czwartek, ponieważ Bronka ze Słowacji wyjeżdżała w piątek wieczorem.








Łukasz Korcz - mobilność Malta - środa 11 lipca

W  środę, podobnie jak w zeszłym tygodniu, mieliśmy tylko dwa bloki: poranny i przedpołudniowy. Na szczęście! Tematyka pierwszego bloku to jak sprawić, by nauka wymowy była czymś przyjemnym. Niestety zaczęliśmy od fonetyki i zapisu fonetycznego, który nie jest moim konikiem, nie ukrywam. W rezultacie przez pierwsze kilkadziesiąt minut mocno się męczyłem, za to moja koleżanka, Daniela, z którą pracowałem czuła się jak ryba w wodzie i zapis fonetyczne akurat jej nie kojarzył się z staroegipskimi hieroglifami z okresu Starego Królestwa. Lepiej było już, gdy przeszliśmy do samej wymowy i tego jakie ćwiczenia mogą skuteczniej i w długoterminowym okresie w bardziej trwały sposób zdobyć trwałe nawyki poprawnej wymowy. Drugi blok był kontynuacją zajęć porannych, tylko że tym razem skupialiśmy się bardziej na tym jak poszczególne słowa brzmią w zdaniu i jak zwrócić uwagę uczniów na fakt iż w swobodnej mowie słowa stapiają się w jedną całość w zdaniu i często i część jest "połykana" przez native speakera. Ten proces nazywa się elision i jest zjawiskiem niezwykle irytującym zwłaszcza dla uczniów początkujących.

W środę wybraliśmy się na Peter's pool. Jest to plaża, której zdjęcia wstawiam poniżej.







NOWI

Kolejny poniedziałek, kolejne wyzwania ...... i "NOWI" w naszej grupie. Szybko przestają być anonimowi. Mr. Finbarr daje hasło, a ...